Błędy w teście egzaminacyjnym z dnia 5 maja 2026

Paweł Sikora
14-06-2026

9 min

Błędy teście egzaminacyjnym z dnia 5 maja 2026

Paweł Sikora

Egzamin państwowy na brokera ubezpieczeniowego, który odbył się przed Komisją Egzaminacyjną przy KNF w dniu 5 maja 2026 roku, zaskoczył zdających i stał się przedmiotem ich gorzkich uwag w mediach społecznościowych. Powodem kontrowersji nie jest jedynie statystycznie niska zdawalność rzędu 20%, gdyż ta nie odstaje rażąco od egzaminów z poprzednich lat (tu można dodać, że dokument „raport o stanie rynku brokerskiego” KNF podaje zdawalność za 2024r. na poziomie 17,9%). Kontrowersje wzbudziły jak zawsze błędy i nieścisłości w treści pytań testowych. Kontynuując cykl artykułów na ten temat spróbujmy się pochylić nad niektórymi z nich. Jak zawsze analizujemy zestaw I. Tym razem zaczynamy od tyłu, gdyż pokazujemy najpierw błąd oczywisty, później zaś pytanie dyskusyjne.

Ukryta koasekuracja

Pytanie nr 84 zostało sformułowane następująco: Jeżeli ten sam przedmiot ubezpieczenia w tym samym czasie jest ubezpieczony od tego samego ryzyka u dwóch lub więcej ubezpieczycieli na sumy, które łącznie przewyższają jego wartość ubezpieczeniową ubezpieczający:

A/ może żądać wypłaty odszkodowania w wysokości szkody od dowolnego z ubezpieczycieli

B/ może żądać od każdego z ubezpieczycieli wypłaty pełnych sum ubezpieczenia

C/ może żądać od każdego z ubezpieczycieli wypłaty tylko połowy sum ubezpieczenia

D/ może żądać od każdego z ubezpieczycieli wypłaty tylko części odszkodowania, proporcjonalnie do relacji między sumami ubezpieczenia.

Pytanie nr 84 dotyczy uregulowanego w z art 824¹ KC mechanizmu wypłaty odszkodowania w przypadku ubezpieczenia wielokrotnego i powstania tak zwanej koasekuracji ukrytej (niem. versteckte Koasekuranz). Powstaje ona gdy ubezpieczyciele nie wiedząc o sobie ubezpieczają wspólnie to samo ryzyko. Mechanizm ten zakłada ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczeniowej do sumy ubezpieczenia. Istnienie kilku ubezpieczycieli powoduje, że w końcowym efekcie podzielą się oni wypłatą stosownie do przyjętych sum ubezpieczenia. Pytanie dotyczy w istocie sposobu tej wypłaty (płaci jeden i rozlicza się z innymi, czy każdy płaci w części). Odpowiedzi B i C odrzucamy, gdyż zakładają wypłatę niezgodną powyższym mechanizmem. Odpowiedź B prowadziła by do wzbogacenia poszkodowanego, co nie jest zgodne z zasadami ubezpieczeń, zaś odpowiedź C zakłada istnienie tylko dwóch ubezpieczycieli i jakiś sztuczny podział. A zatem istota pytania tkwi we wskazaniu jak swoje roszczenie ma sformułować poszkodowany. To jest czy zgodnie z odpowiedzią A - roszczenie poszkodowanego winno być skierowane do dowolnego z ukrytych koasekuratorów, który wypłaca całość odszkodowania czy też zgodnie z odpowiedzią D - roszczenie może być również kierowane do obu lub więcej ubezpieczycieli z uwzględnieniem proporcji ich odpowiedzialności wynikającej z art 824¹ § 2 k.c zdanie drugie (Między ubezpieczycielami każdy z nich odpowiada w takim stosunku, w jakim przyjęta przez niego suma ubezpieczenia pozostaje do łącznych sum wynikających z podwójnego lub wielokrotnego ubezpieczenia.). 

Doktryna prawa

Ponieważ pytanie bazuje na normach kodeksu cywilnego warto w tym zakresie poszukać odpowiedzi w literaturze cywilistycznej, w tym zwłaszcza w komentarzach do powyższych przepisów prawa (źródło Legalis). Pierwsze źródło to komentarz o następującej propozycji cytowania i treści: Jakub J. Szczerbowski (M. Załucki (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 4, 2024) „Do ubezpieczającego należy wybór ubezpieczyciela lub ubezpieczycieli, od których będzie żądał świadczenia, byleby w sumie świadczenia ubezpieczycieli nie przeniosły poniesionej szkody.”  

Drugie źródło to zgodnie z propozycja cytowania: Kondek (W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 34, 2025) wyjaśnia powyższy mechanizm: „7. […] ubezpieczający bądź ubezpieczony (a także poszkodowany w przypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej) mogą żądać od wszystkich ubezpieczycieli jedynie świadczenia nieprzekraczającego w sumie wysokości szkody. Uprawniony do żądania odszkodowania może domagać się go zarówno tylko od jednego, od części, jak też od wszystkich ubezpieczycieli na raz, o ile tylko w sumie ich świadczenia nie przekroczą wartości szkody. […]”. A zatem komentarze do KC zakładają istnienie prawa wyboru które ma poszkodowany.

Prawo wyboru

Warto dodać, że ogólne warunki ubezpieczenia mienia funkcjonujące na rynku nie odnoszą się do powyższego problemu. Ubezpieczyciele ograniczają się jedynie do przepisania norm prawa cywilnego bez jakichkolwiek dodatkowych regulacji w tym zakresie. Co najwyżej (OWU TUW TUW) zastrzegają się, ze w razie wypłaty dokonanej przez innego ubezpieczyciela dokonają odpowiedniego potrącenia. A zatem pytanie jakie uprawnienia przysługują poszkodowanemu i jak zachowają się ubezpieczyciele gdy w procedurze likwidacji szkód dowiedzą się o ukrytej koasekuracji jest pytaniem otwartym. Decyduje wybór poszkodowanego. W pytania nr 6 mamy zatem dwie prawidłowe odpowiedzi. Zgodnie bowiem z brzemieniem 824¹ § 2 k.c, jak i zacytowanym stanowiskiem doktryny prawa cywilnego - poszkodowany może żądać wypłaty od dowolnego z ubezpieczycieli (odp A), jak i od każdego z nich tylko w części jaka odpowiada ich udziałom ustalonym według art 824¹ § 2 k.c zdanie drugie (odp D). W praktyce pojawia się zarówno jedno jak i drugie rozwiązanie. Wydawać by się jednak mogło, że odpowiedź D jest najbliższa literalnemu brzmieniu art. 824¹ § 2 k.c oraz jako jedyna odzwierciedla mechanizm opisany w przepisie. Tymczasem komisja egzaminacyjna jest innego zdania. 

Ubezpieczenie przerw w działalności

Pytanie nr 65 brzmi zaś tak: Firma zawarła typową umowę ubezp. utraty zysku (BI) na sumę 5 mln zł, choć jej rzeczywisty roczny zysk brutto wynosi 10 mln zł. W wyniku pożaru firma poniosła stratę w utraconym zysku w wys. 4 mln zł. Przy tych założeniach odszkodowanie wyniesie:

A/ 4 mln zł

B/ 5 mln zł

C/ 2 mln zł

D/ ubezpieczyciel odmówi wypłaty ze względu na rażące niedoubezpieczenie przekraczające 30% wartości zysku brutto

Pytaniu powyższemu można zarzucić przede wszystkim brak precyzji w jego sformułowaniu. Ubezpieczenie ma być typowe, choć każdy praktyk wie, że akurat w BI nigdy nie ma nic typowego. Podstawowych danych trzeba się domyślać. Efekt jest taki, że przy określonych założeniach możliwe są do wskazania co najmniej dwie odpowiedzi. Możliwa jest odpowiedź A (4 mln zł) oraz odpowiedź C (2 mln zł). Kiedy i przy jakich warunkach brzegowych tak będzie?  

Brutto, czyli netto

Pytanie 65 na pierwszy rzut oka zdaje się być pobudowane na ewidentnym niedoubezpieczeniu i ma testować czy potencjalny kandydat na brokera rozumie zasadę proporcji, tym razem w ubezpieczeniu BI. A zatem powinno być ubezpieczone na 10 mln, a ubezpieczono tylko 5 milionów. Standardowe wyliczenie (5 mln / 10 mln x 4 mln = 2 mln - odpowiedź C/) opiera się na na prostym założeniu, że skoro jest niedoubezpieczenie to przy likwidacji szkody zastosowano zasadę proporcji. Musimy jednak zacząć od stwierdzenia czy rzeczywiście mamy niedoubezpieczenie? Występuje ono w tedy gdy ubezpieczeniowy zysk brutto jest ewidentnie większy niż wyliczona za przyjęty maksymalny okres odszkodowawczy suma ubezpieczenia. Zacznijmy od tego pierwszego. W pytaniu pojawia się sformułowanie „rzeczywisty roczny zysk brutto”. Możliwe są jednak dwie interpretacje tego pojęcia: może albo chodzić o będący podstawą wyliczenia sumy ubezpieczenia w BI ubezpieczeniowy zysk brutto (Gross Profits Insurance) rozumiany jako suma zysku netto oraz kosztów stałych (wraz z amortyzacją), albo o ekonomiczny zysk brutto, czyli zysk przedsiębiorstwa przed opodatkowaniem. Za ta drugą wersją zdają się przemawiać określenia „rzeczywisty i roczny”. Gdyż przedmiotem ubezpieczenia BI jest co do zasady zysk hipotetyczny. Jeśli zatem nie mamy ubezpieczeniowego zysku brutto to możemy przestać się dalej wygłupiać - bo to znaczy, że w pytaniu nie ma żadnych danych i nie jesteśmy w stanie nić wyliczyć. Takich watpliwości nie powinno być w pytaniu testowym na egzaminie tak istotnym i ważnym. Przyjmując jednak, że chodzi jednak o zysk brutto w rozumieniu ubezpieczeniowym watpliwości dalej nie znikają.

Maksymalny okres odszkdoowaczy

Największym mankamentem powyższego pytania jest bowiem brak określenia lub choćby nawet wskazówek dotyczących maksymalnego okresu odszkodowawczego. Ten co do zasady może być obrany dowolnie w zakresie od 3 do 36 miesięcy, a nawet dłużej. Zakładając nie najniższy z możliwych (i dodajmy wcale nie rzadki na rynku) 6 miesięczny maksymalny okres odszkodowawczy jako prawidłową wskazujemy odpowiedź A. Zdaje się wskazywać na to również logika pytania. Z jakiego bowiem innego powodu określono by sumę ubezpieczenia na 5 mln, jeśli nie wynikało by to dokładnie z przełożenia na złotówki 6 miesięcznego Insurance Gross Profit. W pytaniu mowa jest o jakiejś firmie (domyślamy się, że w znaczeniu przedsiębiorstwo) bez określenia przedmiotu działalności. Nie wiemy czy pożar dotyczył budynku, budowli, maszyn czy urządzeń. Wiemy tylko że jest jakaś przerwa. Ale jaka?

Reasumując - odpowiedź A może być poprawna przy założeniu, że w pytaniu mowa o ubezpieczeniowym zysku brutto oraz, że maksymalny okres odszkodowawczy wynosi 12 miesięcy. Przy innym założeniu może być poprawne C. Wszystko to trochę przypomina czeski film: nie wiemy kto, z jakiego powodu, z kimi i dlaczego?